Skąd bierze się ten model
Matthew Benham przejął Brentford w 2012 roku. Studiował fizykę na Uniwersytecie Oksfordzkim, pracował dla bukmacherów, a w 2004 roku założył firmę Smartodds, która tworzy modele statystyczne meczów piłkarskich. W 2014 roku kupił dodatkowo duński klub FC Midtjylland, który pod jego wodzą w 2015 roku po raz pierwszy został mistrzem i stał się laboratorium doświadczalnym dla zarządzania opartego na danych w piłce nożnej.
Tony Bloom jest profesjonalnym pokerzystą i założycielem Starlizard, firmy doradztwa bukmacherskiego pracującej podobnie jak Smartodds. Przejął Brighton w 2009 roku i sfinansował stadion oraz centrum treningowe. W przeciwieństwie do Benhama, Bloom trzyma swoje modele w całkowitej tajemnicy. Brighton nigdy nie mówi publicznie o danych.
Pochodzenie jest ważne, ponieważ wyjaśnia, jak obaj myślą. Profesjonalny typer wie, że wyniki w krótkim okresie są przypadkowe. Mecz kończy się wynikiem 1:0, mimo że przegrana drużyna miała więcej i lepszych okazji. Przez dziesięć meczów może tak pozostać. Przez czterdzieści – wyrównuje się. Kto opiera decyzje na wynikach, podejmuje je na podstawie szumu. Kto patrzy na leżący u podstaw proces – jakość okazji, odbiory piłki, pozycjonowanie na boisku – podejmuje decyzje na podstawie sygnału.
To podstawowa postawa obu klubów: Proces zamiast wyniku.
Pięć zasad
Kupowanie graczy według modelu, a nie reputacji
Oba kluby oceniają zawodników za pomocą własnych modeli, które sprawiają, że dane dotyczące wydajności w różnych ligach są porównywalne. Gracz w lidze ekwadorskiej jest oceniany tak, jakby grał w Premier League – z korektami na siłę ligi, wiek, pozycję i styl gry.
Wyniki mówią same za siebie. Brighton pozyskało Moisésa Caicedo w 2021 roku za około pięć milionów euro z Independiente del Valle i sprzedało go w 2023 roku za około 130 milionów do Chelsea. Alexis Mac Allister przyszedł za mniej niż dziesięć milionów z Argentinos Juniors i odszedł jako mistrz świata za około 40 milionów do Liverpoolu. Marc Cucurella, Yves Bissouma, Leandro Trossard, Kaoru Mitoma, João Pedro – wszyscy kupieni, zanim dostrzegł ich rynek, wszyscy sprzedani z zyskiem lub zatrzymani w kadrze.
Brentford pozyskało Olliego Watkinsa za mniej niż dwa miliony z Exeter i sprzedało go za około 30 milionów do Aston Villi. Ivan Toney przyszedł z trzeciej ligi z Peterborough i został reprezentantem kraju. Bryan Mbeumo przyszedł z drugiej ligi francuskiej z Troyes i w 2025 roku przeszedł za ponad 70 milionów do Manchesteru United.
Wzorzec jest zawsze ten sam: gracze z rynków, które nie są obserwowane przez wielkie kluby – Ameryka Południowa, Belgia, Japonia, niższe ligi angielskie, Ligue 2 – którzy w modelu wyglądają lepiej niż w publicznym odbiorze.
Sprzedawanie, gdy cena jest odpowiednia
W obu klubach nie ma osób nietykalnych. Gdy wielki klub płaci cenę znacznie przewyższającą wartość modelową, zawodnik zostaje sprzedany – nawet jeśli boli to pod względem sportowym. Dochód jest inwestowany w dwóch lub trzech nowych graczy, których model uznaje za niedocenionych.
To jest powód, dla którego Brighton nie załamało się po sprzedaży Caicedo i Mac Allistera. Zastępcy zostali kupieni, zanim odejścia stały się faktem.
Trener jako rola, a nie zbawiciel
Od 2019 roku Brighton miało trzech głównych trenerów: Grahama Pottera, Roberto De Zerbiego i Fabiana Hürzelera, którzy wcześniej nigdy nie pracowali w Premier League. Hürzeler przyszedł w 2024 roku w wieku 31 lat z FC St. Pauli i był najmłodszym trenerem w historii ligi. Wszyscy trzej zostali wybrani według profilu: pomysł na grę, rozwój młodych zawodników, zgodność z planowaniem kadry klubu.
Brentford w latach 2018–2025 miało trenera Thomasa Franka, który awansował z wnętrza klubu i akceptował strukturę: klub planuje kadrę, trener ją trenuje. Gdy Frank przeszedł w 2025 roku do Tottenhamu, jego obowiązki przejął asystent Keith Andrews.
Oba kluby pokazały, że stabilna struktura potrafi przetrwać zmianę trenera. Trener jest ważny, ale zastępowalny. Planowanie kadry nie jest zastępowalne.
Systematyczne szukanie małych przewag
Najbardziej znany przykład: stałe fragmenty gry. Brentford i Midtjylland wcześnie zauważyły, że około jedna trzecia wszystkich bramek wpada ze stałych fragmentów gry, a mało który klub trenuje je systematycznie. Midtjylland jako jeden z pierwszych klubów zatrudniło trenera stałych fragmentów gry. Brentford przez pewien czas współpracowało z Giannim Vio, włoskim specjalistą od stałych fragmentów, i przez lata zdobywało ponadprzeciętnie dużo bramek z rzutów rożnych, rzutów wolnych i wyrzutów z autu.
Logika: Tam, gdzie wszyscy inwestują tyle samo, nie ma przewagi. Tam, gdzie nikt nie inwestuje, przewaga jest tania.
Procesowe KPI zamiast miejsca w tabeli
Oba kluby oceniają trenera i drużynę nie przede wszystkim po punktach. Brentford za czasów Benhama otwarcie mówiło o prowadzeniu „tabeli sprawiedliwości” – rankingu opartego na jakości stwarzanych okazji, który pokazuje, gdzie znajdowałaby się drużyna, gdyby przypadek nie grał roli. Trener, który wypada słabo w tabeli, ale ma dobre wskaźniki procesowe, nie jest zwalniany. Trener, który stoi wysoko, ale ma złe wskaźniki procesowe, nie jest automatycznie chwalony.
Brentford: Likwidacja akademii
W 2016 roku Brentford zrobiło coś, czego nie odważył się zrobić żaden inny angielski klub profesjonalny: klub zamknął swoją akademię młodzieżową.
Uzasadnienie było chłodne. Brentford leżało w Londynie pomiędzy Chelsea, Arsenalem, Tottenhamem, Fulham, West Hamem i QPR. Szansa na to, że utalentowany dwunastolatek trafi akurat do Brentford, była znikoma. Koszty akademii były wysokie, a zysk – mierzony graczami, którzy trafili do pierwszej drużyny – bliski zera.
Zamiast tego Brentford zbudowało drużynę B dla zawodników w wieku od 17 do 21 lat. Rekrutacja: gracze odrzuceni przez inne akademie, często w wieku 16 lub 18 lat, często z dużych klubów londyńskich. Do tego gracze z zagranicy, którzy byli niedoceniani w swoich ligach. Drużyna B nie grała w żadnej lidze, lecz rozgrywała mecze towarzyskie z zespołami profesjonalnymi, drużynami U23 i klubami zagranicznymi – tak dużo i tak wymagających, jak to tylko możliwe.
Idea stojąca za tym pochodzi bezpośrednio z branży bukmacherskiej: selekcja w angielskich akademiach jest niedokładna. Szesnastolatek zostaje odrzucony, ponieważ miał zły miesiąc w złym momencie, wolniej się rozwijał lub na jego pozycji inny gracz był akurat lepszy. Rynek odrzuconych graczy jest tani, ponieważ wszyscy wierzą, że akademia podjęła właściwą decyzję. Brentford w to nie wierzyło.
Drużyna B wyprodukowała takich graczy jak Chris Mepham (obecnie Bournemouth) i posłużyła wielu innym jako trampolina. Najważniejszy efekt miał charakter strukturalny: klub miał kanał dla młodych graczy bez ponoszenia kosztów akademii.
Brighton poszło drugą drogą i rozbudowało akademię kategorii 1 w Lancing, która wydała takich zawodników jak Ben White, Evan Ferguson, Jack Hinshelwood i kapitan Lewis Dunk. Oba modele działają. Różnica polega na uczciwej ocenie własnej sytuacji.
Brighton: De Zerbi i trening budowania akcji
Dla trenerów okres Roberto De Zerbiego w Brighton (2022–2024) był najciekawszym rozdziałem. De Zerbi kazał Brighton budować akcje w sposób, jakiego w Premier League jeszcze nie było.
Zasada: środkowi obrońcy trzymali piłkę przy nodze, często przez kilka sekund, czekając, aż przeciwnik doskoczy. Dopiero wtedy wykonywano podanie – w przestrzeń, którą otworzył nadbiegający rywal. Piłka była celowo używana jako przynęta. Obserwatorzy nazywali to „zapraszaniem przeciwnika”.
Co jest w tym ciekawego pod względem metodyki treningowej: De Zerbi trenował te wzorce z dużą liczbą powtórzeń i w jasno ustrukturyzowanych formach. Sytuacje budowania akcji były odtwarzane, przeciwnik grał według określonych schematów pressingu, a własna drużyna ćwiczyła reakcję. To było mniej swobodne niż gra pozycyjna u Guardioli i bliższe scenariuszowi. De Zerbi mówił w wywiadach, że jego zawodnicy powtarzają schematy budowania akcji tak często, aż stają się one automatyczne.
Guardiola nazwał De Zerbiego jednym z najbardziej wpływowych trenerów ostatnich lat. To mocne stwierdzenie o trenerze, który z Brighton nigdy nie zajął wyższego miejsca niż szóste – i pokazuje, jak pracuje ten klub: sprowadzono trenera, którego pomysły nie pasowały do angielskiego schematu, ponieważ zgadzał się jego profil.
Krytyka
Modele nie są publiczne. Wszystko, co mówi się o pracy na danych w obu klubach, to rekonstrukcja. Brighton nigdy o tym nie mówi. Benham kiedyś rozmawiał, ale przycichł. Nikt poza klubami nie wie dokładnie, co i jak jest mierzone. To sprawia, że model jest trudny do oceny – i trudny do skopiowania.
Sukces to także szczęście. Oba kluby wiedzą o tym najlepiej. Caicedo za pięć milionów nie jest dowodem na model. Jest dowodem na trafny wybór. Dopiero suma z dziesięciu lat i wielu transferów stanowi dowód – a ta przemawia za oboma klubami.
Sufit istnieje naprawdę. Brighton nigdy nie zostanie mistrzem. Brentford nigdy nie zagra w Lidze Mistrzów. Model podnosi klub z trzeciej ligi do górnej połowy Premier League. Nie wynosi go na sam szczyt, ponieważ kluby na szczycie od dawna stosują te same metody, dysponując dziesięciokrotnie większymi pieniędzmi.
Kadra nigdy nie jest gotowa. Kto sprzedaje, gdy cena się zgadza, co roku ma nową drużynę. Dla kibiców jest to wyczerpujące. Dla pomysłu na grę również: system, który musi być zgrany, nie znosi corocznej rewolucji.
Brentford bez Franka. Czy struktura naprawdę przetrwa odejście Thomasa Franka w 2025 roku, dopiero się okaże. Teza, że trener jest zastępowalny, jest właśnie testowana.
Możliwość przeniesienia na piłkę amatorską jest ograniczona. Brak danych. Brak rynku transferowego. Przenieść można sposób myślenia, a nie narzędzia.
Zastosowanie: Co możesz z tego przejąć
Ten rozdział to nasza interpretacja.
Brighton i Brentford to dla trenerów nie zbiór ćwiczeń, lecz szkoła podejmowania decyzji.
Oceniaj proces, a nie wynik
Trener młodzieży, który po wynikach meczów ocenia, czy jego trening działa, ocenia szum. Zamiast tego policz to, co rzeczywiście trenujesz: Ile okazji bramkowych stworzyliśmy po odbiorze piłki w środku pola? Jak często po stracie piłki odzyskiwaliśmy ją w ciągu pięciu sekund? To jest twoja tabela sprawiedliwości. Porażka 0:2 przy dobrych wskaźnikach to lepszy mecz niż wygrana 2:1 przy złych.
Znajdź tanie przewagi
Brentford trenowało stałe fragmenty gry, bo nikt tego nie robił. Zapytaj siebie: Czego w twojej lidze nie trenuje nikt? Wyrzuty z autu. Wznowienia gry od środka. Zachowanie po stracie bramki. Wznowienie gry od bramki przez bramkarza. Dziesięć minut tygodniowo poświęcone na coś, czego nikt nie trenuje, daje więcej niż kolejne dziesięć minut formy podaniowej.
Odrzucony zawodnik jest niedoceniony
Logika drużyny B w Brentford odnosi się do każdego skautingu: Gracz, który został odesłany z większego klubu, często wcale nie stał się gorszy. Miał zły miesiąc, rozwijał się wolniej lub przegrywał rywalizację z innym zawodnikiem na swojej pozycji. Gdy trafia do ciebie, przyjrzyj mu się sam, zamiast przejmować wyrok innego klubu.
Rozdziel role
Brighton i Brentford działają, ponieważ klub planuje kadrę, a trener trenuje. W klubie amatorskim oznacza to: koordynator ds. piłki nożnej młodzieżowej decyduje o kierunku, a trener go wdraża. Trener, który co sezon przynosi własną koncepcję gry i ściąga własnych zawodników, uzależnia klub od siebie.
Powtarzanie jest dozwolone
Trener De Zerbi i jego trening budowania akcji przeczy dogmatowi, że wszystko musi być otwarte i zbliżone do realiów meczowych. Niektóre wzorce – budowanie akcji przeciwko pressingowi, odbiór piłki po wznowieniu, asekuracja ataku – mogą być trenowane jak scenariusz, aż staną się automatyzmem. Dopiero wtedy można z nich skorzystać pod presją.
Zaakceptuj przypadek
To najtrudniejsza lekcja. Dobry trening nie zapobiegnie porażce. Zły trening nie zapobiegnie wygranej. Kto to rozumie, nie zmienia wszystkiego od razu po porażce – i nie zostawia wszystkiego bez zmian po wygranej.
Co warto zapamiętać
- Brighton i Brentford należą do profesjonalnych typerów, którzy prowadzą swoje kluby tak, jak stawiają zakłady: na podstawie sygnału, a nie szumu. Proces zamiast wyniku.
- Zawodnicy są kupowani według modelu z rynków, których nikt nie obserwuje, i sprzedawani, gdy cena przewyższa wartość modelową.
- Trenerzy są wybierani według profilu i są zastępowalni. Planowanie kadry takie nie jest.
- Małe przewagi są szukane systematycznie – stałe fragmenty gry to najbardziej znany przykład.
- Brentford zamknęło swoją akademię i stworzyło drużynę B z odrzuconych graczy. Brighton rozbudowało akademię. Oba rozwiązania działają, ponieważ oba kluby uczciwie oceniły swoją sytuację.
- Modele nie są publiczne, sukces ma swój sufit, a w piłce amatorskiej można przenieść sposób myślenia, a nie narzędzia.
Kto dokumentuje swój trening przez cały sezon, po roku ma to, co Brighton i Brentford wyciągają z danych: spojrzenie na proces, niezależnie od wyniku w weekend. Coach OS zapisuje twoje jednostki treningowe. Pytania, które do nich zadajesz, należą do ciebie.
Häufige Fragen
Źródła i literatura uzupełniająca
- Christoph Biermann: Matchplan: Die neue Fußballmatrix – o Midtjylland, Brentford i rewolucji danych, z wywiadami z Benhamem i Rasmusem Ankersenem.
- Rasmus Ankersen: Prelekcje i wywiady na temat pracy w Midtjylland i Brentford w latach 2014–2021.
- Wywiady z Paulem Barberem, Danem Ashworthem i Davidem Weirem na temat struktury w Brighton.
- Michael Lewis: Moneyball – geneza sposobu myślenia, wywodząca się z baseballu.
- Wywiady z Roberto De Zerbim na temat metodyki treningowej w latach 2022–2024, m.in. we włoskich i angielskich mediach sportowych.
Uwaga dotycząca faktów: Modele danych obu klubów nie są publiczne. Kwoty transferowe to kwoty bazowe według doniesień medialnych i różnią się w zależności od źródła. Stwierdzenia dotyczące pracy z danymi stanowią rekonstrukcję na podstawie wywiadów i obserwacji.